fabuły okazuje się, że aby zdobyć Coruscant wpierw trzeba wyłączyć jej genetatory pola siłowego. Jak nietrudno się domyślić- Rada Tymczasowa dochodzi do wniosku, że jedyną jednostką Rebeliantów zdolną do takiej akcji jest "Eskadra ŁotrówI". Wielu czytelników może czuć się zawiedzonych tym faktem, nawet odnieść wrażenie, że fakt ów jest wysoce "naciągnięty". Jednak owe uczucia mija na kolejnych kartach książki: akcja jest dynamiczna, ciągle nas zaskakuje i zaskakuje. Cały czas jesteśmy pchani dalej, przez ciekawość: mi było trudno się powstrzymać: przeczytałem powieść jednym tchem. Mimo, iż książka obfituje w strzelaniny, pościgi i trzymające w napięciu starcia- autor znalazł także czas aby lepiej ukazać nam głównych bohaterów powieści; Przedstawić ich portrety psychologiczne. Nie brak tu też poczucia humoru: które doskonale wręcz rozładowywuje napięcie czytelnika. Książka jest doskonałą okazją, by jeszcze lepiej poznać Coruscant, jej strukturę, różnorodność mieszkańców i stosunek Imperialnych doń- kolejny moim zdaniem atut powieści. Znajdziemy tu wszystko, co powinno uczynić z tego tytułu dobrą pozycje: akcje trzymającą w napięciu-walki, pościgi, naprawdę mocno zaskakujące czytelnika zwroty akcji, doskonale odczuwalny klimat danych lokacji, sytuacji itd. Czytająć książkę, trudno mi było oprzeć się by nie brnąć dalej. Jest do naprawdę dobra pozycja w serii Star Wars i polecam ją z całego serca każdemu czytelnikowi! |