 |
Kevin J. Anderson, Rebecca Moesta | Spadkobiercy Mocy | Tytuł: "Sadkobiercy Mocy" Wydawnictwo w PL: Amber Rok: 2002 | Kupując te książkę ponad dwa lata temu spodziewałem się świetnej opowieści o Mrocznych Lordach Sith i ich walce z młodymi Jedi. Wielce rozczarowałem się kiedy zacząłem ją czytać- zero mieczy świetlnych, mało mocy tylko nauki Luke’a i ”szkolne” figle między uczniami. Ale do rzeczy . Książka powiada o przygodzie Jacena i Jainy Solo (dzieciach Hana i Lei), Tenel Ka (wysportowanej czarownicy z Dathomiry) oraz Lowbaccy (siostrzeńca Chewiego)Cała czwórka jest adeptami Jedi w akademii Luke’a Skywlakera na Yavinie/ |
 | Powieść przez prawie wszystkie strony opowiada o nauce „dzieci” w akademii przez co staje się dosyć liniowa i nudna. Zastrzeżenie mam również do bohaterów – o ile Jaina i Tenel Ka są w porządku to Lowbacca i Jacen mi nie podchodzą. Kiedy czytam fragment z rozmową Jacena nie mogę uwierzyć że jest synem najbardziej wyszczekanej pary we wszechświecie, a Lowbacca to po prostu kopia Chewbaccy. Fabuła jest nawet niezła (oryginalna) tylko słabo rozwinięta: Jacen i Jaina znajdują w puszczy wrak rozbitego statku typu TIE. Nie zastanawiając się wiele w tajemnicy przed innymi wraz z przyjaciółmi zaczynają go naprawiać i usprawniać nie podejrzewając że pilot statku przeżył i ukrywa się w dżungli. Powieść średnio mi się podobała. W całej książce praktycznie nic się nie dzieje, a kiedy zaczyna się rozkręcać książka kończy się. Według mnie gdyby wszystkie części o młodych Jedi zebrać w jedność byłyby znacznie lepsze. Wracając do tematu: ciekawy pomysł niestety słabo rozwinięty, a całość mało ciekawa i liniowa. Jeśli lubisz książki z praktycznie zerową akcją to jest książka dla ciebie. | | Ocena: 4/10 Autor: Krime |
|
|
|
|
|